Hmm...Tak...Dawno, dawno temu...
Zrobiłam taki oto komplecik do porannej kawusi...chociaż w moim przypadku mogłabym powiedzieć całodobowej kawusi...no ale do rzeczy...
Po wielokrotnym użytkowaniu już komplecik dobrze nie wyglądał...a mianowicie podkładki. Mimo, że wielokrotnie zabezpieczyłam je warstwami lakieru akrylowego. Zaczęło toto odpryskiwać i gorące kubki się przyklejały...podnosiło się jednym słowem kubek razem z podkładką...
Więc ja mam takie pytanie...i może a nóż, a widelec uzyskam na nie odpowiedź:D
Otóż jak najlepiej zabezpieczać rzeczy podatne na wilgoć, ciepło..itp., itd.?Ktoś z Was może miał podobne problemy? A teraz przedstawiam nieszczęsny komplecik jeszcze w szczycie swojej formy
Pozdrawiam cieplutko:D

