Do kompletu (już bez guzików) powstały kolczyki...
I tak tematycznie, żeby pasowało do posta:D
Naszyjniki...takie oto...
Jeden taki zakręcony-dziwolągowy...
I drugi ,odrobinę delikatniejszy...
No i jeszcze taki szarakowy komplecik...
A propo filcu...po tej całej akcji nadal nie mogę dojść do siebie:D Otóż 40 jak nie więcej kul filcowych wylądowało przez przypadek w śmietniku... Nadal po nocach wyję do księżyca. No ale tak to jest jak się nie ma w głowie to ma się w nogach...Śmietnikowemu Panu tylko zdążyłam pomachać..a takie korale byłyby:D
Takie buty...
Ktoś dotrwał do końca??:D





















